16-07-2020 r.

Komunikat żniwny


Żniwa w Wielkopolsce ruszyły. Zebraliśmy informacje z naszych biur powiatowych o tym co się dzieje na polach. Póki co rolnicy zbierają jęczmień ozimy, którego plony są zaskakująco dobre. W zależności od klasy gleby wynoszą od 5 t/ha nawet do 10 t/ha. Jest to zapewne wynik korzystnych warunków atmosferycznych czyli dobrej jak na ostatnie lata sumy opadów w sezonie wegetacyjnym oraz umiarkowanych temperatur. W zależności od powiatu te żniwa albo już się zakończyły (Grodzisk, Kościan) albo są na półmetku. Jak można się spodziewać wraz ze wzrostem plonów spada cena oferowana w skupach. Rolnicy sprzedają jęczmień w granicach 540-600 zł/t. Na przykład Elewarr, który skupuje jęczmień w powiecie ostrzeszowskim oferuje rolnikom cenę 550 zł/t. Z tej sytuacji cieszą się rolnicy posiadający produkcję zwierzęcą. Bardzo chętnie kupują oni dzisiaj jęczmień w tych cenach, w celu uzupełnienia własnej bazy paszowej. Rozpoczął się również zbiór rzepaku. Na przykład w powiecie tureckim plony wynoszą około 3 t/ha przy średnim zaolejeniu powyżej 40%. Ceny skupu rzepaku w tym powiecie sięgają 1700 zł/t. W tym roku ceny rzepaku sprzedawanego bez umowy są wyższe od tych, które obowiązują w kontraktach. Na lekkich glebach, na przykład w powiecie ostrowskim rozpoczyna się powoli zbiór żyta. Ze względu na wysokie, tegoroczne plony, należy spodziewać się stosunkowo niskich cen skupu w czasie żniw. Prognozy dla rynku zbóż w Unii Europejskiej wskazują na stabilną sytuację i nieznaczne zmiany w porównaniu do lat ubiegłych. To może oznaczać brak szczególnych wzrostów cen w kolejnych miesiącach. Nieco inaczej ma się sprawa z rzepakiem. Tu ze względu na wiosenne przymrozki prognozuje się najgorsze od wielu lat plony, co już skutkuje wzrostem ceny.

Foto: Pixabay.com

Obfite opady na niektórych terenach województwa wielkopolskiego powodują lokalne podtopienia i zalania gruntów rolnych oraz łąk i pastwisk. Z tych terenów nie da się już wiele zebrać. W szczególności dotyczy to górnej części doliny Baryczy.

Trwa również zbiór owoców miękkich. Niestety tutaj obserwujemy spadki cen. Właściciel sadu czereśniowego z powiatu grodziskiego zaznaczył, że zbiory są dużo niższe, że dużo czereśni najpierw przemarzło a z kolei ostatnie częstsze opady spowodowały, że owoce popękały. Cena za kg czereśni to 7 - 8 zł, wiśnie 6 zł/kg. Owoce miękkie, obecne ceny podane przez plantatora z powiatu pilskiego: truskawki 7 zł/kg (zbiór się kończy), maliny 20 zł/kg, agrest 5 zł/kg (zbiór się kończy), porzeczka czarna i czerwona - zbór zakończony a ostatnie ceny to porzeczka czerwona 3 zł/kg, porzeczka czarna 6 zł/kg. Kończą się zbiory truskawek. W chwili obecnej ceny skupu wynoszą około 7 zł/kg. Z uzyskanych informacji wynika że plony są dobre ale problem jest ze zbytem, gdyż chłodnie prowadzą skup w ograniczonym zakresie a na giełdzie jest duża podaż owoców co wpływa na niższe ceny niż plantatorzy oczekują. W tym powiecie jest sporo sadów czereśniowych i wiśniowych, cena czereśni to 8-9 zł/kg, a wiśnie 7 zł/kg. Plony czereśni i wiśni są niższe niż w latach poprzednich, gdyż w okresie wiosennym wystąpiły przymrozki. W punkcie skupu prowadzonym na terenie powiatu pilskiego owoce są bardzo tanie (np. agrest 0,50 - 0,80zł/kg, wiśnia 1,20 zł/kg, czereśnia 4 - 8zł/kg). Wg plantatorów cena ta pokrywa tylko koszt pracy pracownika przy zbiorze a rolnik nic praktycznie z tego nie ma, jedynie sprzedaż owoców do chłodni i na giełdzie gwarantuje odpowiednie ceny. W powiecie słupeckim zebrana jest cebula zimowa z dymki i cebula zimowa z siewu plon około 25 – 35 t/ha a cena początkowo 0,45 zł/kg a w chwili obecnej około 0,37 zł/kg. Niskie ceny są oferowane za ziemniaki, ogórki czy młodą kapustę. Wahają się one w zależności od kanału zbytu, jakości i przeznaczenia tych płodów.

Ciągle nie najlepsza sytuacja występuje na pozostałych rynkach rolnych. Dramatycznie niskie ceny oferowane są za tuczniki. Cena na dzisiaj wynosi około 4,00 – 4,30 zł/kg żywej wagi. Pisaliśmy o tym w innych artykułach. Dzisiaj spadki cen na giełdzie niemieckiej wyhamowały a do pracy wracają ubojnie koncernu Tonnies, którego działalność sparaliżował koronawirus. Portale informacyjne podają wiadomości o ograniczaniu produkcji wieprzowiny przez rolników w Chinach, co powinno sprzyjać wzrostowi eksportu na ten olbrzymi rynek. Problem polega natomiast na tym, że Chiny zdają się skutecznie lawirować pomiędzy importem ze Stanów Zjednoczonych z Europy, co może powodować kolejne zawirowania na tym rynku i skoki cenowe. Ceny żywca wołowego przestały spadać ale do poziomu sprzed roku jeszcze im daleko. Drób wyszedł z zapaści cenowej ale jego obecna cena zaledwie pokrywa koszty produkcji. Sytuacja na rynku mleka wydaje się być na dzień dzisiejszy w miarę stabilna. Rynki te cały czas są pod wpływem skutków epidemii koronawirusa. Gastronomia, mimo, że zaczęła funkcjonować to nie działa jeszcze na 100% a to jest dzisiaj jeden z głównych odbiorców eksportowanego z Polski drobiu i żywca wołowego. Jeśli rzeczywiście czeka nas kolejna fala epidemii to na rynkach tych zaczną się kolejne spadki cenowe.

Sytuację dochodową rolników ma poprawić nowe działanie w ramach programu PROW. Właśnie trwają konsultacje rozporządzenia w tym zakresie. Jego projekt znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej [TUTAJ]. W ramach tego działania rolnicy prowadzący produkcję zwierzęcą oraz producenci kwiatów i sadzonek będą mogli się ubiegać o zastrzyk gotówki do 7 tys. euro.

Informacje z biur powiatowych WIR zebrał i podsumował Andrzej Przepióra

Powrót