10-06-2020 r.

Koty – domowi lekarze


Koty są często naszymi domowymi pupilami. Potrafią się przymilać, zwłaszcza, kiedy czegoś chcą. Są bardziej przebiegłe i cwane od psów. Potrafią też być bardzo złośliwe. Koty mają różne charaktery. Mogą być spokojne, leniwe ale też bardzo ruchliwe i psotne. Zawsze chadzają własnymi drogami, są tajemnicze i wyrozumiałe – chyba właśnie to sprawia, że niektóre osoby bardzo lubią koty. Nas ludzi szczególnie pociąga w nich aura tajemniczości. Koty tak naprawdę nami rządzą, to one swoim zachowaniem potrafią na swoich właścicielach, często nieświadomych kocich gierek, wymusić swoje cele.

Foto: Gianclaudio Spena from Pixabay

Uważa się, że koty przywiązują się do miejsca, a nie do opiekuna. To prawda ale tylko w połowie. Koty jako zwierzęta terytorialne zaznaczają swój rewir razem z opiekunem. Wystarczy po kilkudniowej nieobecności zwrócić uwagę na zachowanie swojego kota. Widać, że wyraźnie się cieszy. Pokazuje na swój sposób jak bardzo się stęsknił za swoim właścicielem. Te puchate czworonogi podczas nieobecności swoich właścicieli bardzo tęsknią. Kot nie może pozostawać zbyt długo sam bez towarzystwa domowników, bo wtedy, mówiąc kolokwialnie, fiksuje.

Ale gdy nasz kot usiądzie na kolanach i zacznie mruczeć, to wtedy zapominamy o wszystkich jego przewinieniach. Delikatny dźwięk mruczenia kota jest bardzo przyjemnym doznaniem dla ucha ludzkiego ucha. Głaskanie mięciutkiej sierści kota spowoduje wzrost endorfin - hormonów szczęścia. W ten sposób kot działa na człowieka kojąco i uspokajająco. Koty są wykorzystywane w terapii z tak zwanymi trudnymi dziećmi i w terapiach z osobami mającymi różnego rodzaju niepełnosprawności, także są pomocne łagodzeniu miedzy innymi objawów zespołu Aspergera. Dzieci oraz dorosłe osoby cierpiące na różnego rodzaju niepełnosprawność umysłową, chętniej dzielą się swoimi uczuciami i emocjami ze zwierzętami niż ludźmi. Konsekwentna praktyka kociej terapii daje z czasem także pozytywne efekty w rozwoju dziecka aspekcie polisensorycznym poprawiając jego rozwój. Dzieci z ADHD stają się spokojniejsze, łatwiej jest z nimi pracować.

Wykorzystywanie kotów w leczeniu to felinoterapia. Dzieci bardzo łatwo nawiązują więź ze zwierzętami, również z kotami. Zwierzęta znakomicie wyczuwają różnego rodzaju niepełnosprawności, zwłaszcza u dzieci. Koty nie tylko posiadają szczególną zdolność wyczuwania różnych chorób lecz także starają się pomóc chorym, jak tylko potrafią. Chore osoby często mają trudności a wręcz nie potrafią nawiązać kontaktu, nie mówiąc o swoistego rodzaju więzi z ludźmi, Natomiast np. z kotami udaje się to nawet zaskakująco łatwo. Mruczenie kota, miękka ciepła sierść, przymilanie się daje poczucie bezpieczeństwa i chore dziecko nawiązuje specjalną więź z czworonożnym puchatym przyjacielem. Także koty zupełnie inaczej zachowują się w stosunku do ludzi chorych, szczególnie dzieci, jakby wiedziały, że dana osoba wymaga specjalnego podejścia z ich strony.

Naukowcy zajmujący się chorobami naczyniowymi na Uniwersytecie w Minesocie dowiedli, że właściciele kotów przejawiają mniejsze skłonności do zawałów. Przez 10 lat poddali obserwacjom i badaniom ok. 4,5 tys. osób, spośród których 3/5 było właścicielami kotów. Wyniki wskazały, że u sympatyków kotów ryzyko ataku serca było o 30 proc. niższe niż u ludzi, którzy nie posiadali żadnego zwierzęcia futerkowego. Dalsze badania wykazały miedzy innymi, że posiadacze mruczących przyjaciół byli też znacznie mniej narażeni na śmierć wskutek chorób sercowo-naczyniowych i udarów.

Foto: Aga Maszota from Pixabay

Koty są bardzo pomocne w uśmierzaniu bólu. Ich sierść jest najonizowana ujemnie, a chore miejsca dodatnio. Kot układa się na nich i zmniejsza ból. Koty potrafią też działać przeciwbólowo poprzez mruczenie. Niekiedy właściciele kotów budzą się w nocy ze śpiącym kotem na głowie, brzuchu, czy nogach. Kot sam wyczuwa, gdzie coś się dzieje i próbuje pomóc swojemu właścicielowi. Nawet, gdy fizycznie niespecjalnie odczuwamy jakieś dolegliwości, a nasz kot ciągle na nas układa, to powinniśmy wykonać profilaktyczne badania. Może się bowiem okazać, że rozwija się jakaś poważna choroba.

Przebywanie w pobliżu kota i kontakt fizyczny przez dotyk i głaskanie poprawia także zdolność koncentracji u osób, u które maja takie zaburzenia. Obecność kociego pupila relaksuje osoby z problemami na tle nerwicowym, pomaga w stanach depresyjnych i zmniejsza prawdopodobieństwo powrotu do nałogu np. byłych alkoholików. Wiele badań i doświadczeń przeprowadzonych przez różnych naukowców potwierdziło, że kocie mruczenie oraz dotykanie kota w istotny sposób wpływa pozytywnie na zdrowie jego właściciela wzmacniając między innymi jego odporność, stabilizując stan psychiczny i układ nerwowy. Naukowcy odkryli, że mruczenie kota to drgania o konkretnej częstotliwości - 25Hz, mające wpływ na aktywację układu odpornościowego u człowieka. Ta częstotliwość idealnie współgra z biorytmem organizmu człowieka. Taka częstotliwość wpływa na ludzki organizm rozluźniająco i relaksująco. Dźwięk wydawany przez mruczące koty powoduje, że u ludzi poprawia się krążenie krwi w mózgu, normalizuje ciśnienie krwi, stabilizuje się rytm serca i zwiększa się odporność na przeziębienie grypę. Ich miarowe mruczenie uspokaja i pomaga w zasypianiu pomagając przy bezsenności. Kot, który uporczywie kładzie się na brzuchu swojego właściciela chce pomóc wyleczyć zapalenie okrężnicy, złagodzić wzdęcia żołądka, czy zapalenie błony śluzowej żołądka. Naukowcy dowiedli, że kot także pomaga w leczeniu zapalenia kości i stawów. Ponadto naukowcy zauważyli, że właściciele kotów żyją średnio o 4-5 lat dłużej ( niektóre źródła podają, że nawet 10 lat), niż osoby nie posiadające kotów. Zdaniem badaczy obecność kotów w domu wpływa pozytywnie na domową atmosferę i domowników. Korzystnie wpływa zdrowie, samopoczucie, pomaga wytworzyć przeciwciała u dzieci. Na punkcie kototerapii „zwariowali” szczególnie Amerykanie i Brytyjczycy. Tam terapia z wykorzystaniem kotów rozwija się bardzo dynamicznie.

Jest jednak jedno „ale”, a właściwie dwa. Sierść kota jak i innych zwierząt to silny alergen, dlatego przed decyzją o przyjęciu czworonożnego domownika do domu, trzeba koniecznie sprawdzić, czy aby ktoś z mieszkańców domu nie jest uczulony na sierść zwierzęcia. Druga sprawa, to zwierzę musi być absolutnie zdrowe i koniecznie trzeba zwracać uwagę na to, dokąd nasz pupil chodzi, aby nie przeniósł chorób do domu. Trzeba też regularnie odwiedzać weterynarza i bezwzględnie szczepić nasze pupile.

Naukowcy badali także, które koty szczególnie nadają się do felinoterpii. Zauważyli, że, że koty różnych ras i różnego umaszczenia posiadają swoja własną "specjalizację". Najczęściej polecane są rasy Maine Coon oraz Chartreux. Koty, które mają predyspozycje do leczenia schorzeń u ludzi powinny odznaczać się także spokojnym usposobieniem, przyzwyczajeniem do tłumu, hałasu, jak również szarpania, drapania i innych czasem agresywnych zachowań. Kot - terapeuta musi mieć co najmniej rok życia i posiadać aktualne szczepienia oraz świadectwo zdrowia.

Jednym słowem najlepsze koty do felinoterapii to tzw. rasy leniwe. Zwykły bury kot także może być dobrym terapeutą, ale konieczny warunek to bardzo spokojny charakter i tolerowanie tarmoszenia zwłaszcza przez dzieci. Efekty kociej terapii nie są widoczne od razu, ale są istotne w leczeniu różnych schorzeń. Najszybciej widać je u osób problemami na tle nerwicowym czy związanym z układem nerwowym.

Marta Ceglarek
Materiały źródłowe:
www.kot/porady, www.manufatura-radości.pl, www.koty.pl, Kalendarz Rolników, Kocie sprawy, www.ekologia.pl, www.chwiladlapupila.pl, wiedzocholik.pl, http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/kociarze-gora-uzdrawiajaca-moc-mruczenia-dowiedziona, Medicineinfo, Earth-chronicles

Powrót