02-10-2019 r.
„Zielona architektura” – klucz do pozyskania środków
z nowej perspektywy finansowej UE
W dniu 26 września Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zorganizowało pierwszą konferencję na temat założeń do krajowego programu strategicznego, który zastąpi znany nam program rozwoju obszarów wiejskich w nowej perspektywie finansowej EU na lata 2021 – 2028. To co przedstawiono opiera się na propozycji „starej” Komisji Europejskiej, jeszcze do końca nie zatwierdzonej. Nie wiemy nawet jak do tej propozycji odniesie się nowo wybrana Komisja, w tym nowy komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Stan prac bardzo celnie opisała Pani Minister Zofia Krzyżanowska w zdaniu …dopóki wszystko nie jest ustalone to nic nie jest ustalone. Niemniej jednak przedstawiamy zasadnicze pomysły,
które będą podlegały negocjacjom oraz doprecyzowaniu.
- Budżet rolny na nowy okres będzie prawdopodobnie niższy od poprzedniego, szczególnie w przypadku filaru II. Ostatecznie wysokość budżetu określą przywódcy państw w ramach Rady Europejskiej a zatwierdzi parlament europejski.
- Możliwość transferu środków, z której korzysta Polska z filaru II do filaru I będzie ograniczona z 25% do 15%. Płatności rolno-środowiskowe będą przeniesione z filaru II do filaru I. Po raz pierwszy filar I zostanie objęty zasadą programowania i określania jego rezultatów. 40% środków ma być przeznaczona na działania związane z klimatem.
- Państwa członkowskie otrzymają większą autonomię w projektowaniu działań ale będą rozliczane za konkretne ich efekty.
- Obowiązkowa będzie zasada aktywnego rolnika – to znaczy środki z dopłat mają trafiać do rolników, którzy rzeczywiście prowadzą działalność rolniczą a kryteria zaliczenia rolnika do tej grupy określić ma każde państwo członkowskie. Obniżona zostanie górna granica wysokości dopłat na jedno gospodarstwo rolne z obecnej kwoty 250 000 euro do 60 000 euro. Rozważa się też wprowadzenie dolnego limitu, np. 3 ha zamiast 1 ha od którego rolnik będzie otrzymywał dopłaty.
- Wprowadzone zostaną sektorowe interwencje – środki do wysokości 5% budżetu na dopłaty, realizowane przez uznane organizacje producentów w wybranych sektorach w określonych celach. Interwencje będą obowiązkowe w sektorze warzyw i owoców oraz pszczelarskim. Obawy wykorzystania tych środków budzi niechęć polskich rolników do współpracy w ramach grup producentów rolnych.
- Wprowadzone zostanie obowiązkowe satelitarne monitorowanie obszarów.
- Najmniejsze gospodarstwa będą otrzymywać płatność zryczałtowaną.
- W ramach dopłat wspierane będą systemy na rzecz klimatu i środowiska to znaczy, że rolnik, który będzie wykraczał poza obowiązujące w tym zakresie przepisy będzie otrzymywał większe płatności.
- Określona pula dopłat będzie wspierała konkretne kierunki produkcji przy czym sektory wsparcia pozostają bez zmian.
- Wspierane będą inwestycje albo w formie refundacji albo w formie instrumentów zwrotnych czyli pożyczek i gwarancji kredytowych.
- W wielu działaniach premiowana będzie współpraca rolników z przedsiębiorcami, doradztwem rolniczym oraz nauką.
- Nie ma rozstrzygnięcia co do wysokości dopłat w krajach członkowskich. Nie wiadomo czy będzie utrzymany mechanizm konwergencji czyli wyrównywania wysokości dopłat do średniej UE.
- Realizowana będzie idea zielonej architektury czyli większego, pozytywnego oddziaływania rolnictwa na klimat i środowisko. Obecnie obowiązujące przepisy zostaną zaostrzone. Finansowane będą ekoprogramy czyli nowy rodzaj dopłat bezpośrednich.
Co te propozycje oznaczają dla rolników w Polsce? Po pierwsze nowe programy zaczną obowiązywać pewnie od 2023 roku po okresie przejściowym. W jeszcze większym stopniu rolnik będzie musiał dbać o klimat i środowisko co jest samo w sobie dobre dla nas jako społeczeństwa i dla naszych dzieci. Wydaje się jednak, że rekompensata za te działania nie będzie pełna patrząc na obniżony budżet rolny. Dodatkowo wyższe koszty produkcji obniżą konkurencyjność rolnictwa UE w skali świata, gdzie przychodzi nam konkurować z tanią żywnością z obszarów, które nie dbają tak rygorystycznie o klimat i środowisko.
Najwięcej skorzystają rolnicy, którzy:
- zdecydują się na podjęcie ponadnormatywnych zobowiązań klimatycznych i środowiskowych,
- będą z sobą współpracować w ramach grup producenckich oraz podejmą współpracę z instytucjami doradczymi oraz naukowymi,
- będą wdrażać innowacyjne rozwiązania,
- będą szukać własnych kanałów dystrybucji i zwiększać wartość dodaną do swoich płodów rolnych przy jednoczesnej, efektywnej komunikacji z konsumentami.
Nowa perspektywy niesie też szczególny apel do konsumentów. Dobra żywność, produkowana z zachowaniem szacunku dla klimatu, środowiska i zwierząt musi kosztować. Rolnik, który taką żywność produkuje ponosi wyższe koszty. Upowszechnienie tej wiedzy to jest zadanie dla organizacji rolniczych oraz dla ekologów, których głos na konferencji był bardzo donośny. Dbajmy o klimat i środowisko razem z rolnikami dokonując świadomych wyborów w sklepie oraz nie marnując żywności. Minister Ryszard Zarudzki, który prowadził konferencję oraz jest odpowiedzialny za krajowy plan strategiczny zapowiedział szerokie konsultacje szczegółowych rozwiązań ze środowiskiem rolniczym, w tym z Izbami Rolniczymi. Wielkopolska Izba Rolnicza zawsze aktywnie włącza się w opiniowanie wszelkich aktów prawnych
dotyczących naszej branży i tak będzie tym razem.
Opracował: Andrzej Przepióra